Mazury, znowu? Ełk – Szwałk – Orzysz #rowerem z Balbinką! FOTOSTORY

w oddali jezioro Szóstak, trasa Pietrasze - Stare juchy

Kto nie był ten gapa! Kto był, ten wie że można tam wracać milion raz! Mazur nie trzeba nikomu przedstawiać! Tym razem udałem się z dziewczyną pociągiem do Ełku z Warszawy (3,5 h) komfortowym składem Dart PESA. Założyliśmy, że zrobimy sobie weekendowy rajdzik od Ełku, na północ przez Szwałk i na południe przez Stare Juchy, Orzysz i spowrotem do Ełku. Czytaj dalej Mazury, znowu? Ełk – Szwałk – Orzysz #rowerem z Balbinką! FOTOSTORY

Reklamy

Mazury południowe #kajakiem i #rowerem

kajakiem po Krutyni

W Mazurach fascynuje mnie nie tylko ich różnorodność geograficzna – pofalowane pagórki, jeziora o fikuśnym kształcie i wielkie lasy, ale przede wszystkim historia. Zajmujące są dzieje osadnictwa pierwszych plemion w tym miejscu – m. in. Jaćwingów i Prusów, kolonizacja Krzyżacka, bitwy średniowieczne, a przede wszystkim osadnictwo niemieckie oraz wydarzenia II wojny światowej. Ślad kultury materialnej i niematerialnej jaką zostawili Niemcy na tej części dzisiejszej Polski jest bardzo wyraźny. Jeżdżenie rowerem po tej krainie pozwala poczuć się zupełnie „nie jak w Polsce”. Dzięki specyficznej zabudowie, ukształtowaniu terenu (działanie zlodowacenia sprzed 15 000 lat temu), walorom przyrodniczym i śladom historii przemierzanie tej okolicy rowerem zawsze przysparza mi wiele emocji. Czytaj dalej Mazury południowe #kajakiem i #rowerem

Półwysep Helski z Balbinką #rowerem

Półwyspu helskiego nikomu nie trzeba przedstawiać. Uformowany przez prąd morski, wiatr i wydmy długi cypel świetnie nadaje się na weekendową przejażdżkę rowerową. Rajd przez półwysep to jazda w morskiej bryzie na dwóch kółkach przez sosnowe lasy, które wyrastają z wydm. Rozkoszowanie się białym piaskiem na plażach oraz malowniczymi wydmami i sosnami wychodzącymi z lasu w stronę północy. Czytaj dalej Półwysep Helski z Balbinką #rowerem

Pojezierze Iławskie + Wzgórza Dylewskie #rowerem

Ale mi się weekend udał! Zapewniłem sobie hurtową dostawę witaminy D3 w sposób najlepszy na świecie: spędziłem dwa pełne dni na dwóch kółkach. Dwa calusieńkie dni na świeżym powietrzu przy pełnym słońcu. Przepedałowałem ponad 200 km przez Pojezierze Iławskie oraz Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewskich. Region ten uformowany przez zlodowacenie bałtyckie obfituje w łagodne zbocza, lekkie pagórki oraz wiele podłużnych jezior. Głupio nie skorzystać z takiego ukształtowania terenu i nie poszusować „trochę” w weekend! Czytaj dalej Pojezierze Iławskie + Wzgórza Dylewskie #rowerem

Beskid Żywiecki – zimowy trekking

pasmo Beskidu Żywieckiego

Miniony weekend spędziłem pod znakiem szybkiego, efektywnego, dwudniowego strzału górskiego. Wyskakując z pracy, jak z procy w pociąg relacji Warszawa – Centralna – Kraków Główny, by tam złapać jeszcze autobus w Beskid Żywiecki, do Zawoi. Czyli do miejscowości letniskowej u podnóża Babiogórskiego Parku Narodowego. Na ten lekki trekking zabrałem kumpla nowicjusza, który stawiał pierwsze kroki w zimowej aurze Beskidów. Skoczyliśmy na dwudniową wyrypę w Beskidy. Na szczęście był śnieg, dzika przyroda i całodniowy trekking w mroźnej zimie! Czytaj dalej Beskid Żywiecki – zimowy trekking

Widmo Brockenu, golden hour i ryś w Tatrach Zachodnich

magia Tatr zimą

Kiepski humor. Jesienna słota. Kiepski dzień. Wszystko jest be. Nudna praca, nudna codzienność, brak emocji. Smutni ludzie wszędzie dookoła. Nawet ulubione danie nie ma smaku. Jesienna chandra.

Uciec z miasta! Ale to nie takie proste. Warszawa przecież leży w środku kraju. Wszędzie daleko. Kiepski biomet zabiera energię.

Jest jedno skuteczne lekarstwo w mojej apteczce. Górska wyrypa! Pomysł. Plan. Wykonanie. Wniosek o urlop. Ciach. Zarezerwowane bilety. Bach. Plan trasy wędrówki ogarnięty. Zarezerwowane noclegi w schroniskach. Analiza trzech modeli pogodowych, rzut oka na komunikat lawinowy z tpn.pl. Zakup nowej kurtki alpinistycznej z puchu. Zorganizowany czekan i raki od dobrego ziomeczka. Start.

Zimowa wyprawa zaprojektowana. Czytaj dalej Widmo Brockenu, golden hour i ryś w Tatrach Zachodnich

Bory Tucholskie – Kaszuby – Mierzeja Wiślana – dzienniki rowerowe

SZCZEGÓŁOWY OPIS TEGO PROJEKTU ROWEROWEGO MOI CZYTELNICY ZNAJDĄ W LISTOPADOWYM WYDANIU MAGAZYNU ROWERTOUR. ZAPRASZAM DO KIOSKÓW!

 

Dzienniki rowerowe. O tym jak wybrałem się z kolegą Szymonem na kilkudniowy trip rowerowy przez Bory Tucholskie, Kaszuby i Mierzeję Wiślaną. Czytaj dalej Bory Tucholskie – Kaszuby – Mierzeja Wiślana – dzienniki rowerowe