Zima w polskich górach – o czym musimy pamiętać?

Asia na początku wędrówki

Sezon zimowy w górach zbliża się dużymi krokami! Co na to wskazuje? Kolory! Jesienne barwy zastępuje powoli śnieg. Jeszcze kilka dni, a na górskich zboczach, szczytach i szlakach zrobi się całkowicie biało, pokrywa śnieżna będzie grubsza i zbita, a minusowe temperatury sprawią, że zbocza będą oblodzone. Dni są już o wiele krótsze, zaś na otwartych przestrzeniach będzie o wiele zimniej. Takie warunki stawiają nas, turystów górskich przed nowymi wyzwaniami! Aby się rozwijać i zdobywać nowe umiejętności, które dadzą nam nowe możliwości, warto uświadomić sobie realia zimowych wędrówek górskich i nauczyć się kilku nowych rzeczy! Czytaj dalej Zima w polskich górach – o czym musimy pamiętać?

Jesienne Tatry Zachodnie – jednym strzałem 6 szczytów!

Tatry zachodnie

Kto powiedział że w Tatry nie da się wyskoczyć na weekend z Warszawy? Wiem, daleko, to nie Kraków, że można na jeden dzień, co weekend podjechać. Ciężki jest żywot górołaza fanatyka, co w Wawie mieszka, daleko w te góry ma! No ale nie ma rzeczy niemożliwych. Kwestia dobrego zaplanowania podróży i można cieszyć się jesiennymi górami w weekend, bez brania urlopu! Czytaj dalej Jesienne Tatry Zachodnie – jednym strzałem 6 szczytów!

Wspin na Świnice i Kościelec

Świnica zimą, wspinaczka z czekanem i rakami

Zaskakujące, jak wiele można doświadczyć w ciągu dwóch bardzo intensywnych weekendowych dni. Pod koniec faktycznej zimy w Tatrach, gdy jeszcze śnieg zalegał na wysokich szczytach, postanowiłem zaatakować dwie dość wymagające góry: Świnice i Kościelec. Pogoda tego weekendu dopisała z nadmiarem, powodując spalenie twarzy niejednego górołaza, w tym mojej. Znowu wyglądam jakbym się zatrzasnął w solarium! Te dwa bardzo intensywne dni na świeżym, górskim powietrzu sprawiło mi naprawdę dużo radości.  Czytaj dalej Wspin na Świnice i Kościelec

Adrenalina wspinaczki przez Szpiglasową Przełęcz w Tatrach

Morskie oko zimą, Tatry

Zimą ciągnie wilka do lasu… Czytaj ciągnie Czarka w góry!

Mountains are calling me 😉

Gnany miłością do gór zaplanowałem trzydniowe wspinanie i wędrowanie w Tatrach na początku lutego. Nie spodziewałem się jednak, że zastaną mnie aż tak trudne warunki pogodowe. Bardzo dużo śniegu, zagrożenie lawinowe trzeciego stopnia, ledwo przetarte szlaki oraz oblodzone przełęcze.

Czytaj dalej Adrenalina wspinaczki przez Szpiglasową Przełęcz w Tatrach

Widmo Brockenu, golden hour i ryś w Tatrach Zachodnich

magia Tatr zimą

Kiepski humor. Jesienna słota. Kiepski dzień. Wszystko jest be. Nudna praca, nudna codzienność, brak emocji. Smutni ludzie wszędzie dookoła. Nawet ulubione danie nie ma smaku. Jesienna chandra.

Uciec z miasta! Ale to nie takie proste. Warszawa przecież leży w środku kraju. Wszędzie daleko. Kiepski biomet zabiera energię.

Jest jedno skuteczne lekarstwo w mojej apteczce. Górska wyrypa! Pomysł. Plan. Wykonanie. Wniosek o urlop. Ciach. Zarezerwowane bilety. Bach. Plan trasy wędrówki ogarnięty. Zarezerwowane noclegi w schroniskach. Analiza trzech modeli pogodowych, rzut oka na komunikat lawinowy z tpn.pl. Zakup nowej kurtki alpinistycznej z puchu. Zorganizowany czekan i raki od dobrego ziomeczka. Start.

Zimowa wyprawa zaprojektowana. Czytaj dalej Widmo Brockenu, golden hour i ryś w Tatrach Zachodnich

Jesień w słowackich Tatrach Wysokich

Jest piękna, kolorowa jesień. Aura przyrody, która zdarza się raz na rok. Czas, gdy pierwsze, zimniejsze noce sprawiają, że liście na drzewach zmieniają kolor. Z zielonego na żółty, pomarańczowy lub brązowy.  Bukowe lasy i iglaste świerki u podnóża skalistych gór cieszą moje oko. Idę powoli z uśmiechem na twarzy. W oddali, na końcu długiej, polodowcowej dolin mienią się Wysokie Tatry i ich ośnieżone granie. Rozpoczynam kilkudniowy trekking przez nieznaną mi część Tatr – Vysoke Tatry i Tatry Bielańskie w słowackiej części tych gór. Czytaj dalej Jesień w słowackich Tatrach Wysokich

Osnieżone Tatry na Nowy Rok

Jeden metr śniegu, wiatr 50 km/h, ciśnienie niskie. Wysokość około 2 000 m. n.p.m. Nasłonecznienie niskie, biało-szare, gęste chmury zasłaniają światło docierające z nieba. Zagrożenie lawinowe spadło z trójki na dwójkę. Czerwony szlak, Goryczkowe Czuby, Tatry polskie, po prawej żleby i doliny polskiej strony, a po lewej nawisy lawinowe nad stromymi słowackimi zboczami. Czerwone policzki smagane ostrym wiatrem oraz zielone błyszczące oczy to jedyne osłonięte części ciała wędrowca przedzierającego się przez grań gór. CZYTAJ DALEJ