Jesień w słowackich Tatrach Wysokich

Jest piękna, kolorowa jesień. Aura przyrody, która zdarza się raz na rok. Czas, gdy pierwsze, zimniejsze noce sprawiają, że liście na drzewach zmieniają kolor. Z zielonego na żółty, pomarańczowy lub brązowy.  Bukowe lasy i iglaste świerki u podnóża skalistych gór cieszą moje oko. Idę powoli z uśmiechem na twarzy. W oddali, na końcu długiej, polodowcowej dolin mienią się Wysokie Tatry i ich ośnieżone granie. Rozpoczynam kilkudniowy trekking przez nieznaną mi część Tatr – Vysoke Tatry i Tatry Bielańskie w słowackiej części tych gór. Czytaj dalej Jesień w słowackich Tatrach Wysokich

Reklamy

Osnieżone Tatry na Nowy Rok

Jeden metr śniegu, wiatr 50 km/h, ciśnienie niskie. Wysokość około 2 000 m. n.p.m. Nasłonecznienie niskie, biało-szare, gęste chmury zasłaniają światło docierające z nieba. Zagrożenie lawinowe spadło z trójki na dwójkę. Czerwony szlak, Goryczkowe Czuby, Tatry polskie, po prawej żleby i doliny polskiej strony, a po lewej nawisy lawinowe nad stromymi słowackimi zboczami. Czerwone policzki smagane ostrym wiatrem oraz zielone błyszczące oczy to jedyne osłonięte części ciała wędrowca przedzierającego się przez grań gór. CZYTAJ DALEJ