Jak wejść na Rysy latem i zimą?

Rysy zimą

Wielu z nas rozważa zdobycie najwyższej góry Polski. W końcu wszystko co „naj” przyciąga ludzką uwagę. Najwyższy szczyt Polski, położony w Tatrach o wysokości 2499 m n.p.m. to cel wędrówek wielu górołazów zarówno latem i zimą. Czy wejście na Rysy latem jest trudne? Czy zimą powinni na niego się wybierać osoby bez solidnych umiejętności obsługi raków i czekana? Czy po drodze występuje zagrożenie lawinowe? Odpowiadając na te pytania postaram się nakreślić trudności związane z wejściem na najwyższą górę w Polsce.

Rysy latem

Po pierwsze, aby rozważać zimowe wejście na Rysy, jedynym rozsądnym sposobem przygotowania się powinno być letnie wejście na ten szczyt. Wycieczka taka pozwoli rozeznać się w trasie którą prowadzi szlak, oraz w czasie, który będzie nam potrzebny do zamknięcia wycieczki naszym tempem. Szlak letni to około 25 – 26 km trekkingu, a suma podejść i zejść to około 1600 metrów, zaczynając przy parkingu w Palenicy. Pierwsze 8km to mozolna trasa tzw. ceprostradą czyli asfaltem do Morskiego Oka. Dopiero za nim zaczynają się trudności – przewyższenie oraz teren wysokogórski. Po obejściu Morskiego Oka kierujemy się w górę ku Czarnemu Stawowi. Za nim rozpoczyna się teren iście alpejski – od teraz będziemy szli ponad 1000 metrów w nachyleniu stoku około 30 stopni. Szlak letni prowadzi prosto na Bulę pod Rysami, aby za nią obrać kierunek wschodni i przy pomocy łańcuchów doprowadzić nas do trudniejszego miejsca na końcu – skały mocno eksponowanej, przy obchodzeniu której wymagana jest duża koncentracja. Chwile później, za tą skałą dochodzimy już do szczytu i tym samym granicy polsko – słowackiej. Na samym szczycie jest dość dużo miejsca, aby znaleźć nawet przy dużej ilości turystów kawałek kamienia dla siebie na podziwianie widoków. Teraz pozostaje najtrudniejsze – zebrać siły i zejść bezpiecznie na dół, tą samą trasą lub słowacką stroną – wariant ten będzie też łatwiejszy i szybszy. Niestety opcja ta zakłada ogarnięcie powrotu np. autobusem lub autostopem na polską stronę. Wycieczkę taką najlepiej zaplanować w lato, w długie lipcowe lub sierpniowe dni, uważając by w prognozie nie zapowiadano burz (co byłoby dużym zagrożeniem). Sprawni piechurzy letnie wejście na Rysy zamkną w 11-12 godzin. Na taką wycieczkę warto zabrać kask, by uchronić się przed spadającymi kamieniami zrzucanymi przez osoby idące nad nami. TOPRowcy sugerują zestaw do via ferrat, celem przypięcia się do łańcuchów.

Rysy latem

Rysy zimą

Wejście na Rysy zimą to zadanie dla wytrawnych, doświadczonych trekingowców z solidnym obyciem zimowym. Aby bezpiecznie wejść na ten wierzchołek zimą, należy sprawnie posługiwać się czekanem oraz dobrze poruszać się w rakach w zaśnieżonym/zalodzonym nachylonym terenie. Przydać się może też umiejętność poruszania się w zespole linowym. Wejście na Rysy zimą to praktycznie alpinizm zimowy. Dlatego nie powinna to być Twoja pierwsza zimowa wycieczka, ani druga. Warto wcześniej poćwiczyć zimą na łatwiejszych trasach – Kasprowy, Zawrat, Kościelec, Świnica.

przyjdzie nam iść terenem iście alpejskim

Trasa na Rysy wiedzie praktycznie tą samą drogą co letnia, niemniej pamiętać należy że poruszamy się w terenie mocno lawinowym po zboczu pełnym żlebów, które zbierając depozyty śnieżne wraz z naciskiem człowieka mogą wywołać lawiny. Ostatnie 500 metrów to męczące podejście rysą, gdzie trzeba uważnie pracować rakami i czekanem. Dlatego decyzja o tej wycieczce powinna zapaść po przejściu kursu lawinowego oraz umiejętności oceny ryzyka zejścia lawin. Analiza pogody wraz z programmi – yr.no, mountainforecast, windy oraz stopnia zagrożenia lawinowego – tpn i topr lawiny na tydzień przed wycieczką powinny dać odpowiedź na pytanie, jak bezpieczne będzie to wejście. Warto pamiętać, że zimą dni są o wiele krótsze – najlepszym okresem na ten projekt będzie późny marzec oraz kwiecień, chociaż na majówkę warunki na szlaku także mogą być zimowe. Start na szczyt można też rozplanować z noclegiem w Dolinie Roztoki lub w Moku, co skraca wycieczkę na jeden dzień do jej esencji – faktycznej wspinaczki w górę, bez tracenia czas na podejście asfaltową drogą.

widok z Buli pod Rysami na Czarny Staw i Morskie Oko

Moje trzy próby wejścia na Rysy

W moim przypadku, przy pierwszej próbie wejścia zimą – w grudniu 2018 roku idąc do góry, rysą, przed bulą pod Rysami wywołałem deskę śnieżną z którą spadłem kilka metrów, na szczęście umiejętnie zatrzymałem się na czekanie. Po tym wydarzeniu długo wahałem się czy ponownie atakować ten szczyt. Spróbowałem 1 sierpnia 2020 roku i udało mi się w pięknej pogodzie, letnio wejść z parkingu w Palenicy oraz zejść na słowacką stronę. W maju 2021 roku wszedłem z kolegą na szczyt w warunkach zimowych po polskiej stronie, także w dobrej pogodzie. Do obu wyjść długo się przygotowałem oraz wybrałem dni wejścia, gdy pogoda oraz warunki miały być pewne. Mój przykład uczy, iż „nawet” Rysy trzeba potratkować z pokorą i na nich można zrobić sobie krzywdę.

w drodze na szczyt

Do poszerzenia wiedzy:

8a – wejście na Rysy

skalnik – porady na letnie wejście

mywildside – relacja z zimowego wejścia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s