Instagram to najpopularniejsze miejsce w sieci do karmienia zmysłów estetycznych. Dla mnie jest to nie tylko przyjemny przegląd przez trendy w dziedzinie moich zainteresowań, ale też skarbnica wiedzy o kierunkach podróży, sprzęcie czy inspiracjach od moich idoli podróżniczych.
Instagram mądrze używany może być bardzo potężnym narzędziem. Jest też silnym motywatorem. Wszystko co tu oglądam motywuje mnie do akcji. Gdyby nie Instagram, nie wiem czy odkryłbym Lofoty. Fenomenalne zdjęcia amerykańskiego podróżnika zadziałały na mnie jak wysyłka 20 kg ciuchów od modnej marki na szafiarkę. Prosty ze mnie chłopina, więc w kilku słowach mój instagram to piękne krajobrazy, modelki, psy, motywacje i tatuaże. W końcu to moja myślodsiewnia, w której karmie swoje zmysły codziennie – musi na mnie działać pozytywnie. Obserwuje tylko ponad 200 osób, selektywnie wybieram treść która mi się wyświetla w feedzie. Dziubkom i selfiaczkom podziękowałem. I wszystkim osobom które na instagramie nie mają nic więcej ponad zdjęcia w lustrze. Czytaj dalej 12 kont na Instagramie, które mnie inspirują