Jesienne Tatry Zachodnie – jednym strzałem 6 szczytów!

Tatry zachodnie

Kto powiedział że w Tatry nie da się wyskoczyć na weekend z Warszawy? Wiem, daleko, to nie Kraków, że można na jeden dzień, co weekend podjechać. Ciężki jest żywot górołaza fanatyka, co w Wawie mieszka, daleko w te góry ma! No ale nie ma rzeczy niemożliwych. Kwestia dobrego zaplanowania podróży i można cieszyć się jesiennymi górami w weekend, bez brania urlopu! Czytaj dalej Jesienne Tatry Zachodnie – jednym strzałem 6 szczytów!

Reklamy

Gorce na weekend – jesień?

Gorce to takie malownicze góry, położone blisko cywilizacji, w sam raz dla początkującego wędrowniczka. Wybrałem się tam, ponieważ pogoda miała się już popsuć, a prognozy na te pasmo górskie w krótkim okienku czasowym zapowiadały całkiem przyzwoitą aurę. No i przede wszystkim chciałem pójść nietrudne technicznie góry, żeby nie zmęczyć dziewczyny 😉 Czytaj dalej Gorce na weekend – jesień?

Nedvedi rewir? Góry Velka Fatra na Słowacji

Wyjazd w pasmo górskie Velka Fatra, na Słowacji spełnił wszystkie moje kryteria. Na kilkudniową wycieczkę w góry szukałem nowego miejsca które jest dzikie, niewymagające technicznie i zarazem na szlaku nie spotyka się zbyt wielu ludzi. Ważne też było, aby dojazd nie sprawił zbyt wielu kłopotów. Zatem zebrałem ekipę kumpli i autem udaliśmy się przez pół Polski do miasteczka Rużomberok na Słowacji. Na trekking przez góry Velka Fatra. Czytaj dalej Nedvedi rewir? Góry Velka Fatra na Słowacji

Senja, norweska wyspa za kołem podbiegunowym

Segla, Norwegia

Czas mijał na patrzeniu się na fiord bardzo powoli. Słońce po pięknym dniu zachodziło nad kołem podbiegunowym. Tafla Oceanu Atlantyckiego na północnym zachodzie zamieniała się z granatowego na żółty, pomarańczowy i purpurowy. Siedziałem sobie w swoim namiocie i delektowałem się tym czasem. Namiot rozbiłem na skałach, nad fiordem Esrfjorden na wyspie Senja, w północnej Norwegii. Czytaj dalej Senja, norweska wyspa za kołem podbiegunowym

Harpaganini w Dolomitach

biwak pod Tre Cime, Dolomity

To nie tak miało być! Miał być wiosenny trekking po pięknych dolinach, wśród ostrych skał. A na przywitanie trafiła się wielka śnieżyca, whiteout, 2 metrowy, kopny śnieg i silny wiatr. Wymordowało mnie to konkretnie, ale harpaganini się nie wycofa! 😛 Na wielkanocny urlop poleciałem do północnych Włoch, by powędrować po przepięknych Dolomitach di Sexto. Czytaj dalej Harpaganini w Dolomitach

Wspin na Świnice i Kościelec

Świnica zimą, wspinaczka z czekanem i rakami

Zaskakujące, jak wiele można doświadczyć w ciągu dwóch bardzo intensywnych weekendowych dni. Pod koniec faktycznej zimy w Tatrach, gdy jeszcze śnieg zalegał na wysokich szczytach, postanowiłem zaatakować dwie dość wymagające góry: Świnice i Kościelec. Pogoda tego weekendu dopisała z nadmiarem, powodując spalenie twarzy niejednego górołaza, w tym mojej. Znowu wyglądam jakbym się zatrzasnął w solarium! Te dwa bardzo intensywne dni na świeżym, górskim powietrzu sprawiło mi naprawdę dużo radości.  Czytaj dalej Wspin na Świnice i Kościelec