Główna grań – Niżne Tatry – kilkudniowy trek na Słowacji

pod Wielką Chochulą, ponad chmurami

Każdy, kto patrzy w kierunku południowym z najwyższych szczytów naszych Tatr na pewno nie raz zastanawiał się, jakie bezkresne pasma górskie na południu kryje nasz sąsiad. A do wyboru jest całkiem sporo (poza szlakami po Tatrach Wysokich na Słowacji): Wielka Fatra, Mała Fatra, Słowacki Raj, i przede wszystkim ciągnące się przez ponad 90 km pasmo Niżne Tatry. Największy park narodowy Słowacji przyciągnął moją uwagę już kilka lat wstecz. Czytając o nim w relacjach, większość z nich zaczyna się od takiej zachęty: góry nie są tłumnie odwiedzane i są świetnym miejscem na dreptanie z plecakiem i namiotem. Znam siebie, zbyt długo nie dzieęe włosa na czworo jeśli chodzi o decyzje górskie. Na czerwcowy weekend z Bożym Ciałem wybrałem się z dziewczyną na kilkudniowy trek.  Czytaj dalej Główna grań – Niżne Tatry – kilkudniowy trek na Słowacji

Nedvedi rewir? Góry Velka Fatra na Słowacji

Wyjazd w pasmo górskie Velka Fatra, na Słowacji spełnił wszystkie moje kryteria. Na kilkudniową wycieczkę w góry szukałem nowego miejsca które jest dzikie, niewymagające technicznie i zarazem na szlaku nie spotyka się zbyt wielu ludzi. Ważne też było, aby dojazd nie sprawił zbyt wielu kłopotów. Zatem zebrałem ekipę kumpli i autem udaliśmy się przez pół Polski do miasteczka Rużomberok na Słowacji. Na trekking przez góry Velka Fatra. Czytaj dalej Nedvedi rewir? Góry Velka Fatra na Słowacji

Jesień w słowackich Tatrach Wysokich

Jest piękna, kolorowa jesień. Aura przyrody, która zdarza się raz na rok. Czas, gdy pierwsze, zimniejsze noce sprawiają, że liście na drzewach zmieniają kolor. Z zielonego na żółty, pomarańczowy lub brązowy.  Bukowe lasy i iglaste świerki u podnóża skalistych gór cieszą moje oko. Idę powoli z uśmiechem na twarzy. W oddali, na końcu długiej, polodowcowej dolin mienią się Wysokie Tatry i ich ośnieżone granie. Rozpoczynam kilkudniowy trekking przez nieznaną mi część Tatr – Vysoke Tatry i Tatry Bielańskie w słowackiej części tych gór. Czytaj dalej Jesień w słowackich Tatrach Wysokich

Po słowackiej stronie Bieszczad

Upalne dni nad południowym brzegiem Morza Śródziemnego dłużyły się niemiłosiernie. Wysysające resztki sił oraz wszelkie poty słońce nad miastem Aleksandra Wielkiego zniżało się ku horyzontowi dopiero około godziny osiemnastej. Tkwiłem w tym siedmio-milionowym mieście otoczony z jednej strony pustynią a z drugiej Deltą Nilu i marzyłem o porządnej przygodzie górskiej. Czytałem National Geographic, szukałem kierunków wędrówek górskich na Instagramie i szykowałem się do powrotu do Europy. Jeszcze dwoma nogami w Egipcie przygotowywałem się do trekkingu po słowackiej części Bieszczad. CZYTAJ DALEJ