Za co uwielbiam Gruzję?

Taki mały kraj, a tak mocno namieszał w moich podróżniczych i zawodowych planach na dobrych kilka lat. Mój hype na Kaukaz uważam dzisiaj za zamknięty, ale kilka lat wstecz moje oczy, pomimo że nie mam zeza, mocno były zwrócone na Kaukaz. Wszystko zaczęło się od namiętnego zaczytywania się w reportażach wydawnictwa Czarne (Planeta Kaukaza, Toast za przodków, Abchazja autorstwa Wojciecha Góreckiego), Imperium Kapuścińskiego oraz książek Wojciecha Jagielskiego (Dobre miejsce do umierania, Wieże z kamienia). Podczas studiów w Natolinie uważnie studiowaliśmy konflikty zbrojne na Kaukazie, a media wtedy dużo pisały o rosyjskiej interwencji w Osetii i Abchazji. Oliwy do ognia dolały tanie linie lotnicze, które otworzyły połączenia do Kutaisi. W ten sposób ten względnie egzotyczny kraj znalazł się w zasięgu ręki młodego poszukiwacza wiedzy i przygód. CZYTAJ DALEJ

Reklamy

Czego nauczyłem się podczas misji w Indiach?

Od klas szkoły w Barodzie, do jeżdżenia tuk-tukiem po Delhi. Od brodzenia w zlanych monsunowym deszczem ulicach, do drzemania na tyłach marmurowego dziedzińca Taj Mahal. Od poznawania pracy różnych organizacji pozarządowych w Delhi walczących z biedą, do grania boso w koszykówkę na dziedzińcu sierocińca. Od prezentowania, czym jest globalna edukacja, do warsztatów z uczniami na temat tego jak ważna jest higiena dla zdrowia.

W 2010 roku poleciałem do Indii z dużymi zamiarami. CZYTAJ DALEJ