Dlaczego tak bardzo fascynuje mnie Ukraina?

Kartony tanich cygaretów szmuglowane w siedzeniach autobusów przez granice. Długonoga blond piękność o cukierkowych oczach, spacerująca w szpilkach wzdłuż podolskiej wsi. Trująca wóda w plastikowych butelkach przywożona zza granicy. Tanie wafelki czekoladowe z prezydenckiej firmy. Opatulone babuszki o złotych zębach, tachające kilogramy ciemadanów w torbach w kolorowe, kwadratowe wzorki. Okrutni banderowcy nabijający dzieci na widły. Legendy o ukraińskich mafiach napadających na turystów. Zabójstwa polityczne, mityczne super-płodne czarnoziemy, bezkresne stepy i złoża rud kopalnych gdzieś w Donbasie. Wakacje za bezcen na Krymie, sentymenty polskich Kresów wschodnich. Ta… , też dostałem w posagu od mojej społeczności ten zestaw stereotypów i pół-prawd o Ukrainie. Ale powoli, spróbujemy sprawdzić czy Ukraina jest aż tak strasznym Mordorem. Czytaj dalej Dlaczego tak bardzo fascynuje mnie Ukraina?

Reklamy

Moje ulubione miejsca w Portugalii

Po roku spędzonym na Erasmusie w Hiszpanii postanowiłem odkryć jej niedocenianego sąsiada. W maju 2012 roku przejechałem prawie całą Portugalię z Dianą  wynajętym samochodem. W 10 dni przebyliśmy ponad 2000 km od Faro, wzdłuż wschodniej granicy i jej wyludnionych wiosek i miasteczek-twierdz gdzieś nad malowniczymi górami, aż po bezkresne atlantyckie plaże. Podczas tego wyjazdu ominęliśmy Lizbonę, bo już ją wcześniej poznaliśmy, niestety nie starczyło też czasu na zachwalane Porto. Zobaczyliśmy za to uniwersytecką Coimbrę i kilkanaście małych miasteczek w górach i nad morzem, gdzie starcy bezczynnie siedzą przed swoimi domami, a młodzi już dawno wyjechali do Lizbony albo do byłych kolonii. Uczciwie jednak mogę stwierdzić, że 10 dni intensywnego zwiedzania własnym autem dało nam możliwość poznania tego kraju z zupełnie nietypowej, regionalnej strony. Nie mając zbyt wiele pojęcia o tym kraju jadąc do niego, spodziewaliśmy się uboższej siostry imperialnej Hiszpanii. Na miejscu okazało się, że Portugalia ma do zaoferowania zupełnie inne krajobrazy niż Hiszpania, a jej mieszkańcy mają zupełnie inny temperament niż wschodni sąsiedzi. W tym wpisie prezentuje subiektywny przewodnik opisujący moje ulubione miejsca w tym kraju. Na miejsce dolecieliśmy łączonym lotem ryanaira z Krakowa przez Bristol do Faro i stamtąd rozpoczęliśmy naszą portugalską przygodę wynajętym autem. Nocowaliśmy w samochodzie oraz w kilku hostelach np. w Penhas de Saude w górach oraz w Alzejur. Czytaj dalej Moje ulubione miejsca w Portugalii

Moje ulubione miejsca na Sycylii

Kto nigdy nie marzył, by poznać miejsce pochodzenia słynnego Dona Corleone i jego mafijnej struktury? Poza filmami Martina Scorsese o sycylijskim mafiosie, książki Mario Puzo już od czasów licealnych zaintrygowały mnie tą śródziemnomorską wyspą. W dobie tanich lotów przyszedł czas przekuć marzenia w czyn, tak stwierdziliśmy i w maju 2011 roku z ówczesną dziewczyną Dianą łączonym lotem z Wrocławia przez Bolonię do Palermo polecieliśmy na kilka dni na Sycylię. Na miejscu, po dwóch dniach zwiedzania Palermo i przygodach w jej ciemnych, mrocznych zaułkach z młodymi sycylijskimi filozofami poznanych na couchsurfingu, wypożyczonym autem przez cztery dni odkrywaliśmy najciekawsze miejsca Sycylii. Oto moja szybka lista – mini przewodnik po tej wyspie. Czytaj dalej Moje ulubione miejsca na Sycylii

Workaway/Husky/Norwegia #1 – Wiosna w Norwegii

Henry Thoreau w drugiej połowie XIX wieku wyprowadził się na dwa lata nad staw Walden i zbudował tam drewniany domek własnym sumptem. Obserwował przyrodę i żył z nią w komitywie. Zbierał plony swojej pracy w polu, dumał nad porami roku obserwując staw przed swoim domem. Napisał książkę „Walden, or life in woods” która stała się pochwałą minimalistycznej egzystencji, pełnej życia, emocji, w myśl frommowskiego być, nie mieć. Thoreau skończył Harvard. Dzięki temu doświadczeniu zapisał się w historii filozofii. 150 lat temu krytykował szalony konsumpcjonizm i miłość do zbytecznych rzeczy, która dziś stała się nową religią. Szczególnie w dorabiającym się kraju jak Polska. Czytaj dalej Workaway/Husky/Norwegia #1 – Wiosna w Norwegii

6 inspirujących blogerów podróżniczych – SHARE WEEK

Bloger lifestylowy Andrzej Tucholski robi świetną robotę dla polskiej blogosfery, umożliwiając zaistnienie rozwijającym się twórcom w Internecie. W tym tygodniu organizuje projekt SHARE WEEK, w którym zachęca do polecania swoich ulubionych twórców internetowych. Jeśli prowadzicie bloga, kanał na youtubie lub nagrywacie podcasty, pod wyżej wymienionym linkiem możecie wrzucić swoich ulubionych twórców, by większa liczba osób o nich usłyszała. Uczestnicząc w projekcie Andrzeja w tym wpisie dziele się moimi inspiracjami blogowymi. Cztery dziewczyny i dwóch chłopaków. Wszyscy mocno siedzą w podróżach (da się siedzieć w podróżach? chyba czasownik siedzieć to ostatni pasujący czasownik do podróżnika ;P) ale też w fotografii, reportażu i organizowaniu projektów. Zapraszam! Czytaj dalej 6 inspirujących blogerów podróżniczych – SHARE WEEK

Trasy rowerowe wokół Warszawy

Dwumilionowe miasto z wieżowcami jak Gotham City. Korpoludziki biegają w pośpiechu wdychając smog. Brodate i wytatuowane hipstery sączą sojowe latte na Placu Zbawiciela, a ty łakniesz przestrzeni i kontaktu z przyrodą. Nawet drzew mało by je poprzytulać, tym bardziej z nowym ministrem środowiska, naczelnym szkodnikiem leśnym. Do niedawna jedna linia metra z południa na północ…która wszystko załatwia. Nieważne gdzie mieszkasz, czy na Bemowie, Pradze, Bielanach czy Ursynowie – jesteś  rowerowo urządzony. Jeśli masz rowerową chcicę co najmniej dwa razy w tygodniu jak ja…w przeciągu pół godziny możesz się dostać do miejsca startu naprawdę interesujących szlaków rowerowych w Mazowszu. Złapać endorfiny na dwóch kołach, popodziwiać większe przestrzenie i popatrzeć w chmury. Czytaj dalej Trasy rowerowe wokół Warszawy

Lubelskie #rowerem – przewodnik

Poniżej przedstawiam syntetyczny przewodnik po Lubelszczyźnie dla wszystkich zainteresowanych turystyką rowerową. Dedykuje go w szczególności moim znajomym z wielkich miast polskich, którym region ten kojarzy się z Polską Be? i zapóźnieniem cywilizacyjnym. Czy tak jest, poniekąd, ale grunt to być optymistą i znajdywać pozytywne strony tego zjawiska – przepiękną, niezniszczoną w skali Europy przyrodę i różnorodne krajobrazy. Idealną dla jazdy rowerem. Wszystkie szlaki osobiście przetestowałem, niejednokrotnie, zdarłem na nich niejedną oponę, łańcuch a nawet amortyzator rowerowy. Czytaj dalej Lubelskie #rowerem – przewodnik