Triglavski Park Narodowy – Słowenia

być samemu na szczycie o 19:30 - coś niesamowitego

Pomysł na urlop z dziewczyną? Jakie ma spełniać warunki? Ma być aktywnie i różnorodnie! Ma to być nowy kraj, którego nie znam, stosunkowo blisko, by się dało dojechać autem, mają być góry i woda. Musi dać się chodzić i po górach, wspinać, ale też jeździć rowerem MTB oraz spędzać czas aktywnie nad jeziorami i rzekami. Maszyna obliczająca wskazała Słowenię. Piękny kraj, niegdyś część Jugosławii, dzisiaj już to nie Bałkany, ale Europa Środkowa, członek UE i NATO od 2004 roku, dwumilionowy kraik wciśnięty między Austrię i Chorwację oraz Włochy i Węgry. Passerati zostało zapakowane w sprzęt do chodzenia po górach, wspinaczki ferratowej, sprzęt do nurkowania, deskę SUP oraz cały majdan do kampingowania na świeżym powietrzu, zaś do bagażnika przyczepiliśmy dwa rowery. Zapraszam do przyjrzenia się najciekawszym atrakcjom Triglavskiego Parku Narodowego. Czytaj dalej Triglavski Park Narodowy – Słowenia

Mont Blanc 4808 m npm drogą włoską

udało się! 4808 m npm

Nie czaiłem się na tę górę zbyt długo. Nie marzyłem o niej latami. Nie planowałem miesiącami. Nie wiem, czy umiałbym umieścić ją na mapie 3 lata temu. Za to rok temu już słyszałem o tym, że każdy szanujący się turysta górski chce postawić na niej swoją stopę. Obiło mi się o uszy, że rocznie wchodzi na nią 25 000 ludzi, z czego 1/4 to niemieccy i szwajcarscy emeryci. Straszono mnie kuluarem śmierci na drodze francuskiej, straszono mnie ostrymi podejściami na drodze 3M oraz niebezpiecznym lodowcem na drodze papieskiej (włoskiej). Długo nie myślałem o wejściu na Mont Blanc, bo nie miałem ekipy. Tak samo teraz nie myślę o himalajskich ośmiotysięcznikach, bo prawdopodobnie nigdy nie będzie mnie stać na permit w wysokości kilkunastu tysięcy dolców. Jestem indywidualistą, lepiej mi się chodzi samemu po górach. Ale na pewne projekty górskie nie można nawet zapatrywać się samotnie. Są zbyt niebezpieczne. Pewnego dnia w marcu jak to mówią szamani „gwiazdy ustawiły się w koniugacji” i spełniły się warunki: nawiązałem kontakt z potencjalnym partnerem wyprawy oraz zacząłem namawiać drugiego. Machina ruszyła. Żadnych marzeń, same plany. Moje drugie imię to adrenalina ;-). Czytaj dalej Mont Blanc 4808 m npm drogą włoską

Pojezierze Drawskie #rowerem

na MTB przez szutry pomorza zachodniego

Polska to niezwykły kraj. Ogromny, różnorodny geograficznie, przez setki lat poddawany wpływom różnych kultur oraz działań czynników przyrodniczych. Można go zwiedzać bez końca i bez końca się nim zachwycać. Daje przestrzeń do uprawiania wielu rodzajów aktywności na świeżym powietrzu w bardzo różnorodnym otoczeniu. Cieszę się, że wciąż na mojej mapie tego kraju są białe plamy, terra incognita, miejsca mi nieznane, o których niewiele wiem, a odkrywanie których daje wiele satysfakcji. Dla mieszkańców wschodniej Polski takim regionem jest np. Pojezierze Drawskie, poniemiecki region pełen czystych lasów i jezior, z daleka od turystycznego natłoku towarzyszącego bliskim Warszawy Mazurom.

Do Czaplinka, który jest bardzo dobrą bazą wypadową droga autem z Warszawy zajmuje od 5 do 6 godzin, wraz z przystankami oraz potencjalnymi korkami na autostradzie. Nie jest to blisko, pamiętając że do pokonania mamy 470km, przez 3 województwa, mijając krajobrazy które diametralnie się zmieniały. Nie jest to także plan na wypad na dwudniowy weekend, a raczej na dobre 4 dni, aby skutecznie nasycić się pięknem oferowanym przez ten region. Czytaj dalej Pojezierze Drawskie #rowerem