Kraj nadbałtyckie – Litwa, Łotwa, Estonia autem – relacja z roadtripa + rower + SUP

biwak nad klifem Umale, Łotwa

Zapraszam na dynamiczną relację z roadtripa wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego – Litwy, Łotwy i Estonii. Wyjazd spędzony na plażowaniu i zachwycaniu się pięknymi wydmami, jeżdżeniu rowerem nad morzem, spacerowaniu, zwiedzaniu nieoczywistych miast i miasteczek oraz pływaniu na desce SUP. Łącznie przejechaliśmy 2750 km w 8 dni, oraz około 250 km na rowerze. To nie program tanie państwo, ale tanie wakacje, czyli kosztujące tyle, co paliwo do auta i prom w dwie strony. Wszystkie noclegi spędziliśmy na dziko, w namiocie w fenomenalnych miejscówkach. W lipcu nad tymi krajami panują białe nocę, więc niestety nie upatrzyliśmy żadnych spadających gwiazd.
Czytaj dalej Kraj nadbałtyckie – Litwa, Łotwa, Estonia autem – relacja z roadtripa + rower + SUP

Grossglockner 3798 m n.p.m. zdobyty!

w górę czekany!

Zdobyłem najwyższą górę Austrii! W minioną sobotę, wraz z grupą znajomych  udało mi się dokonać czegoś niezwykłego – wszedłem na najwyższą górę Austrii. Po miesiącu przygotowań, koordynacji zadań, zakupów i przygotowań w grupie ośmiu osób, podzieleni na dwa auta wyruszyliśmy do miejscowości o nazwie Kals am Berg w południowej Austrii celem zdobycia Grossglockner – pięknego alpejskiego szczytu. Co się wydarzyło po drodze? Doświadczyliśmy tony euforii, wrażeń, emocji, adrenaliny! To było moje najambitniejsze dotychczasowe doświadczenie wysokogórskie. Czytaj dalej Grossglockner 3798 m n.p.m. zdobyty!

Mazury – cud natury #rowerem po raz enty!

jazda na rowerze przy zachodzie słońca

Cztery dni wolnego, w górach burze i deszcz, a kraj zamknięty z powodu pandemii? Chcesz aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu i zapomnieć o „bożym świecie” po Bożym Ciele? Nad morzem festiwal parawanów, zaś w mieście skwar i nuda? Wybór pozostaje oczywisty – w pociąg na Mazury, w sakwy namiot i hamak – hulaj dusza, ograniczeń nie ma! Czytaj dalej Mazury – cud natury #rowerem po raz enty!

Zaawansowany kurs turystyki zimowej w Tatrach

uwiązny liną z partnerem przed Świnicką przełęczą

Udało się! Po ponad dwóch miesiącach przekładania daty z powodu epidemii, ustaliliśmy z organizatorami termin zaawansowanego kursu turystyki górskiej w Tatrach na 15-17 maja. A już się martwiłem, że przed zejściem śniegu w górach się nie uda. Do ostatniego dnia byliśmy trzymani w niepewności, czy Słowacja otworzy swoje granice, ponieważ pierwotnie organizatorzy ustalili miejsce zajęć na Dolinę Kieźmarską w Tatrach Słowackich. Jako plan B zaproponowano nam Halę Gąsienicową, która dzięki opadom śniegu kilka dni wcześniej zapewniła odpowiednie warunki zimowe do ćwiczeń górskich. W towarzystwie kolegi – Piotrka oraz instruktorki Oli spędziłem dwa bardzo intensywne dni, trenując przed wyprawami w tereny wysokogórskie. Czytaj dalej Zaawansowany kurs turystyki zimowej w Tatrach

Suwalszczyzna rowerem po raz kolejny!

na szlaku rowerowym do Żytkiejm

W czasach epidemii i jej skutków, takich jak zamknięte granice warto zwrócić uwagę ponownie na walory krajobrazowe naszego kraju nad Wisłą. Dobrze wiemy że ma wiele do zaoferowania, tylko jesteśmy zapatrzeni w dalekie, egzotyczne podróże, które podnoszą nasz status społeczny. A czy weekendowe przejażdżki rowerowe po rodzimych lasach, jeziorach i atrakcjach wszelakiej maści przysporzą nam większy szacunek świadczący o naszym sukcesie życiowym? Zupełnie nie! Jeżdżenie na dwóch kółkach jak jakiś biedny po wsiach zapóźnionych cywilizacyjnie województw!? Takich głupich pomysłów to jeszcze nie miałeś wcale! Spanie w krzakach w namiocie, w Puszczy Romnckiej, w maju, jedzenie z plastikowych sztućców? Przecież tak robili nasi przodkowie, gdy rządzili komuniści, a najlepszym rowerem na rynku był Wigry 3… Czytaj dalej Suwalszczyzna rowerem po raz kolejny!