Telegram z Delty Nilu # 14 – Pustynna przygoda

let's go on adventure!

Podróżowanie po Egipcie potrafi nieźle dać w kość. Utwierdzam się w tym przekonaniu nieustannie, podbijając ten kraj i wymyślając nowe kierunki moich weekendowych przygód.

W ten weekend ogarniałem kolejne połacia Egiptu z podróżniczym asem. Asem w sukience o imieniu Karolina. Karolina dwa lata szwendała się po świecie przejechawszy go wszerz, z rocznym przystankiem na kilku wyspach Pacyfiku. Przyjechałem do Kairu, skąd razem spod piramid wyruszyliśmy na południe, do Fajoum. CZYTAJ DALEJ

Telegram z Delty Nilu # 13 – arabski

IMG_20160602_220423

Po kilkunastu latach nauki kilku europejskich języków obcych i szukania najlepszych metod przyszedł czas na kolejne wyzwanie: naukę języka arabskiego (współczesnej ustandaryzowanej odmiany arabskiego, bo np. w Egipcie, jak w i Maroku mówi się w innych dialektach)!

Proces nie jest tak trudny jak mogłoby się wydawać!

Skoro już trafiłem do świata arabskiego na dłużej, postanowiłem postawić sobie nowe wyzwanie i ponownie rzucić się na głęboką wodę.

Efekt: od trzech miesięcy regularnie uczę się języka arabskiego!

I nie zamierzam przestać po powrocie do Europy. CZYTAJ DALEJ

Telegram z Delty Nilu # 12 – Oaza Siwa

17

Jazda rowerem po oazie między gajami palmowymi, miasteczkiem, ciepłymi źródłami wody i słonymi jeziorami.

Odpoczynek pod palmami od gorąca i zmęczenia.

Czytanie książki w ciszy, z widokiem na piękne pustynne skały wystające zza jeziora.

Pływanie w chłodnych naturalnych basenach z „bąbelkującą” wodą. CZYTAJ DALEJ

Mój człowiek Adam

śmiechu co nie miara

Zamek Nimroda to dla niego zamek Nemiroffa, na tanią linię lotniczą wizzair mówi wizir, a gadanie na skype to dla niego skajpajowanie. Król Baybur to Ray-ban, zamiast Liban mówi Libabon, a o istnieniu Zachodniego Brzegu nie miał pojęcia łapiąc stopa w jego centrum. Dlaczego z niektórymi chcemy spędzać czas, a inni zniechęcają do siebie na wstępie? Czemu niektórzy są zawsze na tak, gdy większość zawsze widzi milion wymówek, zamiast szukać możliwości? Z niektórymi chcemy się kolegować, bo mają w sobie dużo dobrej energii, podczas gdy inni trują atmosferę swoimi fochami. Ten gość zawsze jest na tak. Ma dużo entuzjazmu do życia, optymizmu i chęci do działania. Jest ciekawy świata i lubi ludzi. CZYTAJ DALEJ

Telegram z Delty Nilu #11 – Kair da się lubić

Al Azhar mosque

Wielkie miasta od zawsze napawały mnie strachem. Chociaż z jednej strony fascynowały mnie możliwościami jakie daje mieszkanie w nich, z drugiej przerażały natłokiem ludzi, bodźców, wydarzeń i nieustannego pędu. Kair jest właśnie takim miastem. Mieszka w nim ponad 17 mln ludzi – jest drugim największym miastem Afryki. Czteropasmowe autostrady przecinają go przez prawie samo centrum, pięciogwiazdkowe hotele panoszą się nad spokojnie płynącym Nilem a wielkie place i szerokie chodniki zaprojektowane na wzór paryski pełne są przechodniów. Tysiące lat wpływów różnych armii, kultur i stylów architektonicznych ukształtowały stolicę współczesnego Egiptu. Ostatni weekend dałem sobie i temu miastu drugą szansę, a nasz krótki związek można uznać za udany. CZYTAJ DALEJ

Telegram z Delty Nilu #10 – Łelkom to Idżipt myster!

flagge-aegypten

W Egipcie mieszka 88 mln ludzi, co czyni go najludniejszym panśtwem na Bliskim Wschodzie.

Większość powierzchni kraju to skaliste, pustynne i niezamieszkane pustkowia, z wyjątkiem na żyzną dolinę i deltę Nilu.

Najwyższą górą Egiptu jest góra Św. Katarzyny, o wysokości 2,629 m n.p.m. Obok niej znajduje się góra Synaj, na której wg Starego Testamentu Bóg przekazał Mojżeszowi 10 przykazań, które dziś stanowią fundament religii chrześcijańskiej.

90 % Egipcjan to muzułmanie wyznania sunnickiego, zaś 10% to koptyjscy chrześcijanie. CZYTAJ DALEJ

Telegram z Delty Nilu #9 – Pędraki dwa

pedraki

Siedzieliśmy sobie na ulicy w sobotnie popołudnie w tekturowym pudełku po ketchupie. Mama i Człowieki nas porzucili, zapewnie z powodu przeludnienia (przekocenia?). Było gorąco i głodno. Człowieki nas mijały i nikt nas nie zaczepiał. Po południu kolejne Człowieki przechodziły i nas głaskały. W pewnym momencie dwa Duże Człowieki o bladym kolorze skóry zatrzymały się i zaczęły gadać do nas. Człowieki chwile podebatowały nad nami w nieznanym nam języku, po czym pudełkiem zaczeło trząść. Odbyliśmy pierwszą podróż z ulicy na siódme piętro. CZYTAJ DALEJ