Via ferraty w Dolomitach – Bolzano i Lago di Garda

Cezarkos i Dolomity

Jesień moim zdaniem to najlepsza pora roku na wyprawy górskie. Ruch turystyczny już po lecie zmalał, nie nadeszły jeszcze deszczowe, chłodne dni, śnieg jeszcze nie spadł, zaś przyroda przybrała złote kolory. Kojące, niskie słońce oświetlające masywy górskie oraz kolorowe korony drzew stwarzają okazję do niezwykłych ujęć fotograficznych. Trzeci raz z rzędu, pod koniec października zaplanowałem wyjazd w Alpy włoskie, drugi raz by potrenować swoją formę fizyczną i psychiczną na trekkingu, ale przede wszystkim na ubezpieczonych drogach wspinaczkowych zwanych via ferratami. Tym razem w towarzystwie kolegi, w okolicach stolicy wspinaczki Bolzano oraz nad kultowym jeziorem dla wspinaczy Lago di Garda.

 

Dolomity w okolicach Bolzano

Ferrata Rotwand (pełny opis na stronie Klettersteig)

Przyjemna ferrata na początek naszych zmagań, ale też dla początkujących, z piękną panoramą Dolomitów z samego szczytu. Trek zaczęliśmy od strony schroniska Paolina i od strony zachodniej weszliśmy nietrudną drogą żelazną na szczyt (2806 m npm). Pełni zachwytu i wdzięczności z powodu pięknej pogody rozckliwialiśmy się przepastną panoramą gór. Przy schodzeniu, po krótkim odcinku treku w dół na wspinacza czeka kilka trudniejszych momentów B/C oraz trudnego przełomu (pierwsze C w życiu!). Po skończeniu ferraty Rotwand odpoczęliśmy na polanie z widokiem na schronisko Roda di Vael. Ja samotnie pod wieczór zdobyłem pobliską górę o wdzięcznej nazwie Szczyt Diabła oraz tuż przed zmrokiem przeszedłem piękną ferratę Masare. W świetle zachodzącego słońca wspinałem się w pionowy, 30 metrowy komin o statusie C, by później już w 30 minut pełen satysfakcji zbiec do schroniska Roda di Vael gdzie Piotrek zajął nam pomieszczenie zimowe na nocleg.

Ferrata Gadotti

Po spokojnym noclegu w Roda di Vael, w jesienny poranek zeszliśmy do pobliskiej miejscowości Vigo di Fassa, gdzie wszystko między 12 a 16 jest zamknięte, bo to Włochy! No, ale udało się znaleźć otwarty sklep spożywczy, chociaż tyle! Zjedliśmy świeży obiad, odpoczęliśmy od żaru słońca (nie żartuje) i przeszliśmy kilka kilometrów przez kolejne miasteczko Pozza di Fassa, aby wystartować pod górę do Bivako Zeni i ferratę Gadotti. I tak po pozdrowieniu miłej pary przy schronie Zeni ja udałem się dwie godziny przed zachodem słońca na ferratę Gadotti. Już drugi raz zaczynałem ferratę pod wieczór, ale chęć bycia w tych skałach była silniejsza niż rozsadek, zaś kolega udał się szlakiem do umówionego schroniska. Wspomniana ferrata ma kilka momentów C, ale jest niezwykle krajobrazowa, z góry widzi się oddalone miasteczko i małe samochodziki.

Ferrata Bepi Zac

Bardzo ciekawa ferrata, która zaczyna się przy schronisku Passo della Sella. Prowadzi granią gór, które były teatrem walk oraz frontem I wojny światowej. Przechodzi się szereg okopów, tuneli, transzei, schronów, jam i fortyfikacji w zboczu góry używanych przez żołnierzy austro-węgierskich oraz włoskich. Ja przeszedłem pierwszy etap, lekko łatwiejszy, gdyż gonił mnie czas. Pełen zachwytu nad historią tej grani, dzień zakończyłem po długim treku w schronisku Contrin w locale invernale.

Ferrata Finanzieri

Trudna ferrata o statusie C, tym bardziej gdy robi się ją w odwrotnym kierunku 😉 Dojście do niej rozpocząłem od schroniska Contrin przez schronisko Passo di Nicolo i na północ. Nie polecam robić tej ferraty od złej strony. Właściwy początek znajduje się przy kolejce górskiej w miejscowości Alba. Ze szczytu góry Colac rozciąga się kolejna niezwykła panorama. Ja na niej zobaczyłem po razu drugi swoje widmo Brockenu!

Dwa dni nad Lago di Garda

Ferrata Sussati

Ciekawa, nietrudna a zarazem bardzo popularna ferrata nad jeziorem Garda. Zrobiliśmy ją praktycznie całą we mgle, ale też było warto. Szlak na nią prowadzi z miejscowości Riva del Garda, wzdłuż zachodniego brzegu jeziora, później ostro w górę aż do szczytu Cima Capi z którego już ubezpieczne zejście przez Bivako Arcione w dół do miejscowości Biacesa.

Inspiracje w przygotowaniach

  • jak się przygotować sprzętowo – porady Skalnika
  • relacja z mojego pierwszego wyjazdu na ferraty w Dolomitach w pasmo Brenta
  • dla poczucia klimatu galeria National Geographic

Opisy ciekawych ferrat w Dolomitach:

Nawigacja: komplet 4 map Kompass + maps.me

Podróż:

Warszawa – Bergamo Orio al Serio wizzair + flix bus do Bolzano + lokalny autobus do Karrerpass + autostop, na miejscu lokalnymi autobusami i pociągami między masywami górskimi.

Noclegi: kilka nocy w namiocie, kilka nocy w schronie zimowych przy schronisku (Roda di Vael, Contrin) oraz hostel w centrum Bolzano.

Mapa ciekawszych ferrat stworzona na potrzeby wyjazdu:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s