Telegram z Delty Nilu #6 – Co mnie wkurza w Aleksandrii?

  1. Hałas. Egipt to najgłośniejszy kraj w jakim kiedykolwiek byłem. Chciałoby się powiedzieć: miasto tętni życiem od świtu do zmierzchu. Ale nie. Całe miasto jest głośne non – stop. Nawet w nocy, szczególnie po zmroku, gdy robi się chłodniej a ludzie wychodzą tłumnie na ulice i do kawiarni. Ludzie mówią bardzo głośno, a samochody trąbią nieustannie, do około 3-4 nad ranem. Tylko przez kilka godzin, do 7-8 rano jest względnie cicho. Hymnem narodowym tego kraju powinien być dźwięk klaksonu.
  1. Ruch uliczny. W Aleksandrii mieszka 7 mln ludzi, a w Kairze ponad 17. W całym Egipcie prawie 90 mln. Większość z nich stłoczona jest w kilku wielkich miastach, a 90% pustynnego kraju pozostaje niezamieszkanym. Skutkuje to ogromnym natężeniem ruchu ulicznego – sznur pojazdów na trzy lub cztero-pasmowych drogach w centrach miast nie ma końca. Pasy dla pieszych nie istnieją, pod – lub nadziemne przejścia też nie. Generalnie przechodzisz na własne ryzyko. W Aleksandrii właśnie testowany jest nowoczesny wynalazek zwany semaforem. Postawione światła drogowe w kilku miejscach starają się zapanować nad ruchem ulicznym. Nie zawsze skutecznie. Taka ilość aut wśród ciasnych murów miejskich skutkuje wyjątkowo złą jakością powietrza.
  1. Syf. W Aleksandrii miejska firma oczyszczająca miasto nie działa najsprawniej. W ciągu miesiąca widziałem dwa lub trzy kosze na śmieci. Odpadki wyrzuca się na ulicę, tak po prostu. Rynsztoki spływają wielokolorową cieszą, a dzikie koty żerują na hałdach bardzo śmierdzących śmieci przy głównych ulicach handlowych. Pod miastem jest archetypiczne wielkie wysypisko śmieci które nieustannie płonie i wydziela okropny zapach. Mieszkają tam ludzie którzy zajmują się jego utrzymaniem.
  1. Brak fajnych plaż. Aleksandria leży nad Morzem Śródziemnym. I co z tego! Całe miasto rozciąga się na długość ponad 30 km wzdłuż nadmorskiego bulwaru, ale nie oznacza to że ma fajne plaże. Jest ich kilka, są prywatne i totalnie nie mają klimatu. Są brudne, zaniedbane i trzeba za nie płacić. Większość wybrzeża zajmuje falochron. Jeśli marzysz o co-weekendowym chilloucie, impreskach na plaży jak na Ibizie, wygrzewających się panienkach w bikini jak w Bułgarii, surferach jak w portugalskim Algarve lub pięknych zachodach słońca jak na półwyspie helskim – zapomnij.
  1. Brak dziewczyn. Życie w Europie to taka przyjemność. Możesz mieszkać w brzydkim kraju, ale zawsze codzienność będzie umilać obecność drugiej części rodzaju ludzkiego – kobiet. W Egipcie są pingwiny z ustami w podkówkę oraz stare wredne, wrzeszczące ropuchy. Idąc rano do pracy gdziekolwiek indziej humor poprawi widok fajnie ubranej studentki z rozwichrzonymi włosami. Seksownie ubrana businesswomen w szpilkach. Opalająca się sąsiadka na balkonie. Szalone studentki pierwszego roku na imprezach. Uśmiechy koleżanek które wesoło wybiegły ze szkoły. Zawadiackie spojrzenia dziewczyn w barze. Miła rozmowa w kolejce po piwko z przedstawicielką drugiej płci. O wszystkich tych mini-przyjemnościach składających się na jakość życia w Egipcie trzeba zapomnieć. Urodzenie się z chromosomem  XX w tym kraju oznacza smutek, ograniczenia z każdej strony, kontrolę wszystkich dookoła, narzuconą role społeczną skupiającą się na prokreacji, wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu.

Nie chce brzmieć jak neurotyczny Woody Allen, prędzej jak autor mojego ulubionego programu na youtube Maciej „Człowiek Varga” Dąbrowski, więc dla równowagi przedstawiam rzeczy, które są fajne w tym mieście.

  1. Koszty życia. Egipt to tani kraj dla przyjezdnego z Polski. Sensowny obiad z baru na ulicy można zjeść na 5-10 zł, puszka coli kosztuje 1,5zł. Zakupy w supermarkecie wychodzą dwa razy taniej niż w polskich sieciach. Restauracji jest mnóstwo, ale ciężko o dobrą jakość jedzenia. W Aleksandrii jest jeden sklep z alkoholem oraz trzy bary , w których można napić się piwa. Oczywiście siedzą w nich prawie sami faceci.
  1. Pogoda. Jest upalnie, czasem duszno, ale życie umila wiaterek znad morza. Większość dnia spędza się w pracy, ale idąc do niej, już o 9 rano jest bardzo gorąco. Przed 18 nie uprawiam żadnej aktywności fizycznej, gdyż można dostać udaru słonecznego. Gwarancja dobrej pogody każdego dnia sprawia, że chętniej się pracuje, a słońce dostarcza niezbędnych witamin i endorfin, zwiększających dobre samopoczucie.
  1. Kluby sportowe. Elitarne w tym kraju, często zamknięte dla zwykłych Egipcjan (należy posiadać bardzo drogą kartę członkostwa) są powiewem zmian nadchodzących z Zachodu. Za murami tych zielonych terenów spotkać można dziewczyny bez nakryć głowy uprawiające sporty i wielu modnie ubranych mężczyzn. Większość ludzi mówi po angielski, a przynależność do takiego ośrodka oznacza członkostwo w elicie kraju. Kluby są dobrze wyposażone, choć czasy swojej świetności mają za sobą. Spędzam tam co drugie popołudnie grając w tenisa, pływając lub biegając.
  1. Praca. Lubię miejsce w którym pracuje – Swedish Institute Alexandria, bo to najładniejszy i najlepiej utrzymany budynek w mieście. Można się w nim skupić na pracy i rozwoju. Moje zadania od kilku dni są coraz ciekawsze i rozwijające. Ludzie tu pracujący wydają się być okej.
  1. Architektura. Nie wiem jaki to styl, chyba kolonialny, ale mi się podoba 😉 W mieście jest wiele pięknych kamienic, szczególnie przy bulwarze nadmorskim zwanym al-Corniche. Oczywiście ich fasady są zaniedbane i zasmolone od spalin samochodowych, ale wciąż można dostrzec w nich kunszt architektoniczny. Przy odrobinie wysiłku można trafić na spokojne ulice mieszkalne ze szpalerami drzew, które przypominają Barcelonę.
  1. Ludzie (mężczyźni). Są zawsze pomocni, przyjaźni i mili. Uśmiechają się na ulicach, mówią heloł hał ar ju oraz welkom tu Idżipt. Jakie są kobiety egipskie to nie wiem.

Screenshot krótkiej rozmowy z próby spotkania 22-letniej Egipcjanki. Inna koleżanka która wyszła z inicjatywą zapoznania się na couchsurfingu na spotkanie przybyła w asekuracji kolegi.

13480115_10154187061043329_1074226439_n

 

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Telegram z Delty Nilu #6 – Co mnie wkurza w Aleksandrii?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s