Telegram z Delty Nilu #3 – Mieli mniej lat niż ja

Tę arabską nazwę własną pamiętam jeszcze z liceum, z którego dzięki wymagającej nauczycielce wyniosłem bardzo dobrą znajomość historii powszechnej. W bodajże drugiej klasie  wałkowaliśmy dokładnie przebieg drugiej wojny światowej, która nadal wydaje mi się fascynująca, ale też straszna. Warto pamiętać, że areną tego największego konfliktu zbrojnego w historii ludzkości była nie tylko Europa i w dużej mierze mój kraj, który wyjątkowo ucierpiał ale też Daleki Wschód (Pearl Harbor), Bliski Wschód (Persja, Syria) oraz Afryka Północna. Cieszę się, że dzięki mojemu stylowi życia mogę odwiedzić tyle miejsc o których uczyłem się w szkole i nigdy nie śmiałbym marzyć, że je kiedyś zobaczę. Sprawić, że z dziwnej nazwy z książki historycznej stają się namacalnym wspomnieniem. W miniony weekend odwiedziłem muzeum oraz cmentarze wojenne jednej z największych bitew drugiej wojny światowej. CZYTAJ DALEJ

Reklamy