Co świruje – lipiec 2021

Świrować (czasow.) – tworzyć, robić, kombinować, kreować, planować, działać.

Co świrujesz w te dni? O tym co słychać u mnie, piszę na łamach tej serii na blogu. Raz na miesiąc o codziennych akcjach, kulturze, pomysłach i inspiracjach. Co świrowałem w lipcu 2021 roku – zapraszam!

Książki

Aleksandra Lipczak – Lajla znaczy noc. Bardzo dobry reportaż o arabskich korzeniach Andaluzji, południowej prowincji hiszpańskiej, gdzie spędziłem rok na Erasmusie.

Zbigniew Rokita. Kajś – Opowieści z Górnego Śląska. Solidny reportaż o Górnym Śląsku, jego ciekawej historii i geografii. Autor odkrywając swoją historię rodzinną szkicuje losy kilku pokoleń Ślązaków, uwikłanych w wielką historię, wojny, przesiedlenia oraz poszukiwanie swojej tożsamości jako odrębnej grupy etnicznej.

Mateusz Marczewski – Koliste jeziora Białorusi. Zlepek historyjek dających jakiś obraz współczesnej Białorusi. Miejscami chaotyczna, gubiąca wątek, miejscami nawet ciekawa książka, ale ogólna ocena raczej przeciętna. Czy przez to że nasz wschodni sąsiad to niewdzięczny materiał na rasowy reportaż? Ciężko stwierdzić.

Filmy

Rojst ’97 – kolejny sezon zbierającego dobre recenzje serialu. Śledztwo w sprawie utonięcie na wałach we Wrocławiu w czasie powodzi stulecia prowadzi do odkrycia machlojek deweloperskich oraz wspomnień ze zbrodni końca II WŚ.

Na rauszu – świetne kino dystansu do życia. Apoteoza spożywania alkoholu, aby poprawić monotonność życia. Dla facetów w kryzysie wieku średniego. Wzruszający i bawiący seans godny wizyty w kinie!

Tony Halik, tu byłem. Dokument o „legendarnym” podróżniku pokolenia naszych rodziców. Jak dla mnie mało krytyczna laurka podróżnika na miarę realiów drugiej połowy XX wieku z Polski, którego zachowanie w świetle kultury anulowania „cancel culture” się nie broni. Co robił podczas II WŚ, czy uskuteczniał neokolonialne myślenie o innych kulturach, czy nie koloryzował zbytnio swoich przygód, które (oczywiście mamy inne realia) dzisiaj dostępne są dla zwykłego zjadacza chleba? Na te pytanie nie odpowiada ten film. Można odnieść wrażenie że Tony nie miał żadnej głębi, przesłania, misji podczas swoich podróży ponad pokazywanie siebie w kamerze jako super-odkrywce i macho.

Uczeń szatana – fabularny film z 1998 o licealiście który zaprzyjaźnia się z starszym sąsiadem. Jak się szybko okazuje, sąsiad (świetna rola Iana Mckellena) jest nazistą, który ukrywa się przed sprawiedliwością. Ich relacja przybiera ciekawą formę zależności, nieufności oraz fascynacji. Bardzo dobry film.

Akcje

Po akcji stulecia na Mont Blanc przyszedł czas na odpoczynek nad wodą i w lesie. Na początku miesiąca opublikowałem relację z wejścia na najwyższą górę Europy. Drugi weekend lipca spędziliśmy z dziewczyną nad morzem, na Mierzei Wiślanej. W sobotę przejechaliśmy rowerem 80km na trasie Stegna – Piaski – Stegna przepięknym odcinkiem dla dwóch kółek R10. W niedzielę zaś odpoczywaliśmy na plaży oraz na hamaku. Przy trzecim weekendzie miesiąca zrobiliśmy sobie krótki urlop w okolicach Szczecina, na wyspie Uznam oraz Rugii. Łącznie, przez 5 dni przejechaliśmy rowerem 325 km po przepięknych nadmorskich okolicach, popływaliśmy SUPem przy kredowych klifach PN Jasmund oraz odpoczywaliśmy na pięknych bałtyckich plażach. Czwarty weekend lipca to duża doza relaksu w pięknych otoczeniach przyrody na Kaszubach na rowerze górskim oraz desce SUP w rodzinnym towarzystwie. Lato czyli tenis, jazda rowerem, długie wieczory na dworze i piękna letnia Polska. Świetnie się żyje!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s