Wyobraźnia

Jakiś czas temu znajoma zapytała mnie co trzeba zrobić by podróżować jak ja. Najpierw chciałem udzielić jakiejś wymijającej odpowiedzi typu „trzeba mieć dużo ciekawości świata”, albo „należy naczytać się w dzieciństwie biografii podróżników i odkrywców jak np. Arkady Fiedler, Tony Halik czy Jacek Pałkiewicz”. Obie odpowiedzi bliskie są prawdy, ale pokusiłem się na coś bardziej wymownego. Według mnie, najważniejszą cechą podróżnika jest szalona i bezczelna wyobraźnia.

Wyobraźnia to umiejętność wyobrażenia sobie jak zachowamy się w konfrontacji z osobą z innego kręgu kulturowego.

10446648_10152540689078329_5322255686936153149_n

Hafez, Izrael, lipiec 2014.

Wyobraźnia to umiejętność wyobrażenia sobie jak będzie wyglądał nasz dzień w podróży, gdzie będziemy spali oraz odpowiedzenia sobie na pytanie czy jest to aż tak bolesne i odmienne od tego co znamy na co dzień.

1933864_139609398328_6870327_n.jpg

Gdzieś w Serbii, sierpień 2009 .

Wyobraźnia to umiejętność wyobrażenia sobie planu podróży, napotkanych trudności i sposobów poradzenia sobie z nimi.

1530430_10152128939858329_1257261751_n.jpg

28 dni w podróży przez Gruzję, Armenię, Iran i Turcję, grudzień 2013/styczeń 2014.

Wyobraźnia w podróży to też pewność siebie i znajomość swojego charakteru, która pozwoli nam zareagować odpowiednio w nowych, trudnych dla nas sytuacjach, z daleka od naszej strefy komfortu.

38864_429867948328_720994_n.jpg

Indie, New Delhi, lipiec 2010.

Antropolog Maciej Henneberg uważa, iż ludzki umysł został stworzony nie do myślenia, ale do rozwiązywania problemów. Nie bez przyczyny wielcy podróżnicy spędzają długie miesiące przygotowując się do wyprawy. Bardziej na poszukiwaniu informacji o kraju do którego się wybierają, niż zbierania przedmiotów do niej potrzebnych. Natura ludzka pozwala racjonalnej wiedzy zmniejszyć strach przed nieznanym. Chyba że ktoś nie lubi dowiadywać się nowych rzeczy i wybiera konserwatyzm w swojej wizji świata. W podróży spotka cię wiele problemów. Brak kasy, zimno, ciepło, źli lub dobrzy ludzie, niewygodne spanie, nieporozumienia w komunikacji, odwołane loty, stres, zmęczenie, złość. Same przygody. Wtedy zaczyna się życie.

Wtedy dowiadujesz się ile jesteś wart.

Kiedy przestajemy chodzić utartymi ścieżkami, opuszczamy naszą strefę komfortu – Growth happens at our limits – wtedy zaczyna się prawdziwe życie. Gdy zaczynamy konfrontować się z naszymi obawami, lękami oraz ograniczeniami. Wtedy zaczynają dziać się ciekawe rzeczy, wtedy zaczynamy się uczyć, szukając nowych możliwości i nieoczywistych sposób rozwiązania problemu.

Pierwsza zasada życia – rób rzeczy których się boisz.

To był dzień jak dzisiaj w którym Marco Polo wyruszył w drogę do Chin. Jakie są Twoje plany na dziś?  Co sobie będziesz dziś wyobrażał? Jakimi negatywnymi myślami będziesz odbierał sobie prawo do pozytywnych wyobrażeń o przyszłej rzeczywistości która mogłaby Cię spotkać?

Stoicy mówią, że do nas należy wybór, jakie myśli dopuszczamy do naszej głowy. To my jesteśmy decydentami co do tego, co nam między uszami hula. Mądrze wybieraj walki na które poświęcasz swój czas i energię.

Myśli stają się słowami, słowa stają się planami, plany stają się czynami, czyny stają się rzeczywistością.

Fall in love with the process, not with the outcome. Zakochaj się w sposobie dochodzenia do celu, pokochaj podróż, zapomnij o efekcie końcowym. Zapomnij o uznaniu wśród znajomych czy pięknych zdjęciach. Skup się na planowaniu, wyobrażaniu sobie przygód które cię spotkają, ludzi którzy powiedzą rzeczy, które nie dadzą ci spać przez długie noce. Zapachach które poczujesz na targu przypraw w Marakeszu, stresie który cię dopadnie podczas wsiadania do nowego auta jadąc na stopa przez Kurdystan w wschodniej Turcji, mądrościach życiowych które będzie chciał ci przekazać były izraelski żołnierz podczas grania na gitarze i wspólnego palenia trawki nad rzeką Jordan w kibucu w Izraelu. Wyobraź sobie codzienność młodych kobiet w Teheranie i ich marzenia o uniesieniach miłosnych w opresyjnym obyczajowo Iranie. Codzienność tak różną od codzienności kobiet w Polsce. Wyobraź sobie piękne widoki podczas wędrówki przez fiordy przepięknej Norwegii.

1531863_10152128794473329_1881997626_n.jpg

Shiraz, Iran, styczeń 2014.

Albert Einstein mówił że uwielbia podróżować, ale nie lubi dojeżdżać. To właśnie charakteryzuje podróżnika – skupienie na procesie, na chęci delektowania się chwilą, na odkrywaniu, ciekawości nowej rzeczywistości. Mam dokładnie tak samo. Uwielbiam planować podróż, szukać informacji o wybranej destynacji, przeglądać mapy, czytać o możliwych miejscach do obejrzenia i sposobach podróży. Jak mam już kupiony bilet, moje życie nabiera sensu, jeśli mam na horyzoncie za kilka tygodni jakiś wypad, od razu wraca poczucie celu i entuzjazm do życia.

Wtedy biorę się za przeglądanie map.

Od dziecka uwielbiałem przeglądać atlasy i mapy. Mam bardzo dobrą orientację w przestrzeni a mapy mówią mi czasem więcej niż opisy słowne. Są na nich naniesione różnice w wysokości położenia terenu, rzeki, drogi, góry, lasy, tereny przemysłowe lub zurbanizowane. Czasem mapy obrazują ciekawostki historyczne lub osobliwości krajobrazowe. Od razu wiadomo gdzie może być coś ciekawego. Jak na przykład podróż wzdłuż wschodniej granicy Portugalii wynajętym autem. Szlakiem średniowiecznych zamków przez Alentejo i Algarve, wyludnione regiony tego pięknego atlantyckiego kraju. Albo przez grecki Peloponez szlakiem antycznych miejsc jak Korynt, Epidauros, Sparta. Same nazwy pobudzają wyobraźnię, jeśli czytałeś np. „Mitologię” Jana Parandowskiego.

Patrzysz na mapę Finlandii i od razu wiesz że będzie fajne – same jeziora, mało miast, dużo czystej przyrody, wtedy zabierasz namiot, rower lub kajak. Patrzysz na Kaukaz – trzy państwa, trzy narody, kilka religii i języków i od razu wiesz że będzie wyjątkowo. Góry, pustynie, lasy tropikalne, miasta, wąwozy, odcięte od cywilizacji wioski i kiepska infrastruktura. To mówi wiele i zapowiada przygody które mogą się tam wydarzyć.

1380428_10151898890968329_1703932605_n.jpg

Ushguli, Gruzja, wrzesień 2013.

W kilku pudełkach trzymam dokładne map krajów, regionów geograficznych, miast oraz pasm górskich. Wszystkie są podarte i wyglądają jakby ktoś je przeżuł i wypluł. Na wielu z nich naniosłem trasę podróży. To moje artefakty, jak skarby Indiany Jonesa.

1797575_10152147533753329_38189374_n.jpg

Tabas, Iran, styczeń 2014.

Poza mapami lubię też się dobrze przygotować, przejrzeć relacje podróżników, poczytać o historii miejsca, odnaleźć tych którzy tam byli albo obejrzeć film o tym regionie. Warto zabrać ze sobą przewodnik, wydruk z internetu, z wikitravel, etc. No ale to oczywistość.

Przeciwieństwem siły wyobraźni jest obawa i strach poparte lenistwem, które skutecznie zniechęcają nas do poświęcenia czasu na wyobrażenie siebie w nowej sytuacji, i tym samym uruchomienie lawiny wydarzeń w naszej głowie, które mogłyby nas doprowadzić do znalezienia się w danym miejscu. Na pięknej wyspie, wśród buddyjskich mnichów czy na auli wymarzonego uniwersytetu, na który ciężko się dostać.

Ale po jakiemu ja będę rozmawiał z nimi jak oni nie znają polskiego?

1375229_10151898843383329_676245586_n.jpg

Pociąg z Kars do Ankary, Turcja, październik 2013. Ayse i Erdugul nie mówią po angielsku, a ja po turecku. Mieliśmy spędzić razem 30h w jednym pociągu. Więc stworzyliśmy podstawowy słownik turecko – angielski. Do dziś umiem powiedzieć kilka podstawowych słów w tym języku.

Ale gdzie ja będę spał, przecież na Ukrainie są karaluchy w hotelach.

Ale będę musiał siedzieć kilka godzin w autobusie i niedajboże rozmawiać z muzułmańskim współpasażerem, on na pewno ma semtex w majtkach.

Przestań narzekać. Albo dobra, żyj dalej swoimi stereotypami o świecie i panieruj się wizją złego świata z głupiej TV.

Nie odkryłem tu świętego Graala. Stwierdzenie o sile wyobraźni tak samo można zaaplikować do innych dziedzin życia. Podobnie można sobie wyobrazić i zaplanować firmę którą zamierzamy założyć, wyobrazić siebie na studiach których się boimy, wyobrazić siebie w nowej pracy w nowym mieście albo wyobrazić i opisać w głowie teledysk który byśmy chcieli nakręcić.

Potem jednak trzeba wziąć się do roboty.

What the mind can conceive the man can achieve.

Wyobraźnia to potężna aplikacja, ale każdy musi odnaleźć swój interfejs do niej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s