Gepardy sprzed 35 lat

Kilka dni temu w moje ręce wpadło dziesięć wydań magazynu National Geographic w języku angielskim, rocznik 1980. Dostałem je od Zbyszka, przyjaciela mieszkającego w moim rodzinnym mieście Parczew. Poznaliśmy się ponad rok temu podczas zawodów ze strzelania z broni palnej na strzelnicy w pobliskich lasach w ramach Ligi Obrony Kraju. On jest w tym asem, ja strzelam co najmniej jak pijany Struś Pędziwiatr. Zbyszek ma już ponad 40 lat, dwójkę małych synów i jest żonaty. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż większość życia spędził w Szwecji, tam się wychował, mieszkał z matką, odbył służbę wojskową i tam pozostała większość jego wspomnień z młodości. Jako młody człowiek pełen pasji i ciekawości świata właśnie na tych wydaniach NG nauczył się języka angielskiego. Kiedy zaczął wchodzić w wiek męski, postanowił odciąć pępowinę, uniezależnić się od matki i wyruszył w podróż. Wynajął swoje mieszkanie w Szwecji i udał się do Ameryki Łacińskiej. Przez kilkanaście miesięcy podróżował przez Argentynę, Chile, Peru i Brazylię w sposób który dzisiaj nazwalibyśmy backpackingiem. Z plecakiem, autostopem, z przewodnikami Lonely Planet, śpiąc u poznanych ludzi gdzieś w Patagonii albo na Rio Plata. Po wielu latach w Szwecji i podróżach po świecie wrócił i zamieszkał w mieście w którym się urodził. Jak przystało na syna pierwszych fotografów w miasteczku, w tych dla nas zamierzchłych czasach czyli połowie lat 90tych dokumentował swoje podróże na zdjęciach. Miałem okazję je zobaczyć – świat i technika robienia zdjęć zmieniły się nie do poznania. W czasach albumów na fejsie, Instagramie i pintereście wizyta w czyimś domu celem obejrzenia albumu z tradycyjnymi zdjęciami wydaje się całkiem szalonym pomysłem. Wręcz hipsterskim pomysłem.

Ale nie o Zbyszku ten wpis, aczkolwiek dzięki niemu mam szansę poczuć się jak w latach 80tych, jak podróżnik, reporter i odkrywca, patrząc na te stare wydania National Geographic. Zaskakują one kilkoma rzeczami w kontraście do tych współczesnych. Po pierwsze reklamy. Jest ich mało, nie są natarczywe i nie epatują nagością i seksualnością. W przykładowym wydaniu znaleźć można kilka naprawdę stylowych reklam linii lotniczych, aut oraz aparatów fotograficznych (i klisz). Dziś takie aparaty fotograficzne chyba leżą w muzeach, albo u mnie na strychu. Fascynujące jest czytanie ostatniej strony poświęconej ogłoszeniom – są tam anonse o obozach górskich dla młodzieży, obozach dla skautów oraz szkołach przetrwania. Wyobrażam sobie na podstawie tej lektury świat harcerzy, grupowych wypadów w góry pod namiot, nauki przetrwania w przyrodzie w ostępach Skandynawii czy Kanady. Jak lepszym musi być społeczeństwo, w którym każdy młody człowiek uczony jest od małego kontaktu i szacunku do przyrody. Drugim fascynującym aspektem wydań tych magazynów jest kunszt reporterski tekstów. W jednym wydaniu znaleźć można 5-6 tematów przewodnich i dotyczą one np. wycinki lasów w Amazonii, kryzysu humanitarnego związanego z uchodźcami w Tajlandii, wielkich projektów industrialnych zmieniających ekosystem czy ochrony dzikich gepardów w Parku Serengetii w Tanzanii. Każdy artykuł napisany jest wytwornym, brytyjskim stylem naukowo-reporterskim, pełnym sophisticated słów. Po trzecie zdjęcia. Pokazujące świat którego już nie ma. Szybko rosnącą dzielnicę wieżowców kanadyjskiego Montrealu skontrastowana z dawnymi sposobami uprawy roli na jego przedmieściach. Młode gepardy walczące ze sobą dla zabawy. Umierający ludzie w skutek wojny na Półwyspie Indochińskim.

Przeglądanie starych magazynów NG uświadamia, iż z jednej strony w przyrodzie i geografii i pisaniu o nich wszystko się zmieniło, a z drugiej nic. Nadal mamy te same wyzwania wobec Ziemi czy problemy ekologiczne co 35 lat temu. Tylko miejsca się zmieniają. Geografia. Nie Tajlandia tylko Syria. Nie Amazonia tylko Puszcza Białowieska. Nie Montreal tylko szybko urbanizująca się Warszawa czy Kijów.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s